Holenderska dziewczyna (Marente De Moor)

9 września 2019

Wojna u bram

Jest rok 1936. Napięcia i konflikty społeczne są nader mocno wyczuwalne, groźba wojny wisi w powietrzu, ze wszystkich stron. Ludzie z różnych krajów starają się wieść w miarę normalny żywot, pracują, uczą się, podążają za swoją pasją, a nawet się zakochują. W epicentrum tego napięcia przenosi nas Marente de Moor, pisarka, której powieść Holenderska dziewczyna otrzymała szereg wyróżnień, stała się bestsellerem i została przetłumaczona na 10 języków.

Janna, osiemnastoletnia Holenderka, jest dobrze zapowiadającym się sportowcem. Szermierka, w której się specjalizuje, nie posiada zbyt wielu trenerów w jej kraju. Ojciec postanawia wysłać ją na nauki do Niemiec, konkretniej do Aachen, gdzie będzie się szkoliła pod okiem jego przyjaciela, Egona von Böttichera. Janna nie wie nic o mężczyźnie, z którym ma zamieszkać, jedynie tyle, że służył podczas I wojny światowej w regimencie jej ojca. Otoczka tajemniczości, jaka roztacza się nad postacią, od razu ją fascynuje.

 

Obsesyjna miłość w strachu

Bohaterka zastaje Egona w jego posiadłości, surowej i ogrodzonej dwoma murami, w której poza gospodarzem mieszkają dwaj służący, nienawidzący swojej pracy i pracodawcy. Mężczyzna, o wiele starszy od Janny, jest szorstkim, opryskliwym człowiekiem, ze wszech miar ogarniętym zgorzknieniem i poczuciem niesprawiedliwości. Jego życie nie potoczyło się tak, jak planował, a wszystko o czym marzył zabrała mu wojna. Zdarza mu się spędzać całe dnie na rozpamiętywaniu, by następnie karcić Jannę, że nie jest w stanie zająć się tym, co ma przed sobą, nie umie żyć tu i teraz. O ojcu dziewczyny nie chce wspominać, milczy na temat swojego wojskowego życia zarzekając się, że zostało pogrzebane w przeszłości. Odpychająca jest nawet wizualność Egona, jest zgarbiony, porusza się pokracznie, a przez całą twarz biegnie gruba, krzywa blizna.

Dziewczyna zauważa w nim kogoś jeszcze, tego cudownego i fascynującego człowieka z przeszłości i natychmiast się w nim zakochuje, nie rozumiejąc do końca tego uczucia. Obezwładniona poznaniem prawdy za wszelką cenę postanawia zbadać co sprawiło, że Egon stał się tak silnie wycofanym człowiekiem. Po jednej z upojnie spędzonych nocy przeszukuje jego sypialnię w nadziei na odnalezienie tropów. Pod łóżkiem znajduje dwie, dość duże skrzynie, w których przetrzymywane są listy – jedne od ojca dziewczyny, a drugie do niego, których Egon nigdy nie wysłał. Ich przeczytanie okaże się zgubne w skutkach, ponieważ jeszcze bardziej namiesza dziewczynie w głowie. Od tej pory nie będzie pewna niczego, a odpowiedzi, których tak silnie poszukiwała, zaczynają kłębić się w jej głowie, doprowadzając do obsesji.